Francuska firma zarejestrowała logo Anonymous

Tags

Grupa społecznie zaangażowanych hakerów od dawna posługuje się znakiem bezgłowego człowieka stojącego nad napisem „We do not foget. We do not forgive. Expect us” czyli „Nie Zapominamy. Nie Przebaczamy. Spodziewajcie się nas”.

Kto mógłby się porwać na rejestrowanie logo organizacji (jeżeli w ogóle można tu użyć tego słowa) która słynie z hakerskich ataków naklauzule niedozwolone każdego kogo uzna za niefajnego, organizacji która nikogo się nie boi?

Otóż zrobiła to… firma sprzedająca koszulki (i inne gadżety). Firma nazywa się Early Flicker i zarejestrowała logo we Francji, co oznacza że zgodnie z prawem będzie mogła na nim zarabiać, a jego użycie przez inne podmioty będzie zabronione.

Oczywiście hakerzy nie przejmują się takimi drobiazgami jak klauzule niedozwolone czy inne prawne niuanse, ale chodzi o zasady – logo należy do nich.

Anoni już zapowiedzieli ataki na firmę jeżeli nie wycofa się ona z rejestracji ich znaku.  

Sklep internetowy zagarnął dusze swoich klientów

Tags

,

Całkiem dosłownie – działajacy w Wielkiej Brytanii sklep internetowy z grami komputerowymi Game Station, działając całkowicie jawnie i w świetle dnia pozyskał prawa własności do dusz swoich klientów – liczonych w tysiącach.

klauzule niedozwolone sklep internetowyJak dokładnie tego dokonał? Jak się domyślacie, poprzez dodanie jednej małej klauzuli do regulaminu sklepu. Oczywiście nikt regulaminu nie czytał, więc nikt nie protestował preciw tak nietypowym warunkom. Cóż, w myśl polskiego prawa, to być może taki zapis stanowi klauzulę niedozwoloną, ale nie wiem jak to działa w UK.

Co ciekawe, jeżeli już ktoś przeczytał regulamin, to mógł zrezygnować z punktu o oddaniu duszy, a wtedy dodatkowo otrzymywał 5 funtów rabatu  na zakupy w sklepie. Okazało się, że jedynie 5% klientów skorzystało z tej opcji – pozostali zapewne w ogóle nie przeczytali regulaminu.

Cała akcja została przeprowadzona 1 kwietnia w ramach żartu primaaprilisowego i miała uświadomoć społeczeństwo jak mało osób czyta regulaminy. Po akcji firma oświadczyła, że nia zamierza egzekfować prawa do zagarniętych dusz i wkrótce będzie mailowo rozsyłać anulowanie umowy.

A tak całkiem poważnie, to jednak dobrze, że prawo nas chroni na wypadek takich sytuacji. Ostatnio trochę myślałem o takich bardzo liberalnych ideach, jakie na przykład promuje Janusz Korwin Mikke, że państwa powinno być w państwie 1%. Że wszystko się samo ureguluje.

No fajnie, ale gdyby to było doprowadzone do skrajności, to na przykład państwo by nie ingerowało w takie tematy jak niedozwolone postanowienia umowne w regulaminach sklepów – i żeby mieć pewność że nie zostaniemy wyrolowani, to naprawdę musielibyśmy czytać każdy regulamin zawsze kiedy byśmy cokolwiek kupowali online..  To byłoby bez sensu. Więc ostatnio uważam, że jednak interwencjonizm państwowy jest w jakimś stopniu jednak potrzebny. Nie można wszystkiego zostawić niewidzialnej ręce rynku. Podobnie obecnie uważam, że jakaś pomoc socjalna dla niektórych osób jest potrzebna..

Zakładanie sklepu internetowego – o tym pamiętaj

Tags

Wiele osób zastanawia się nad założeniem sklepu internetowego, widząc w tym szansę na własny biznes. Jednak czasy gdy można było założyć jakikolwiek sklep, jakkolwiek go prowadzić i liczyć na kokosy, dawno minęły.

klauzule niedozwolone sklep internetowyDziś większość nowo założonych sklepów upada. Dlatego przed podjęciem tego kroku, warto zastanowić się nad kilkoma kwestiami i kilka rzeczy wziąć pod uwagę.

Oto lista takich spraw:

  • wybór grupy docelowej – komu chcesz sprzedawać swoje produkty? Ta grupa musi być odpowiednio liczna i musi być złożona z ludzi gotowych dokonywać zakupów przez internet.
  • kwestie prawne – musisz mieć dobrze skonstruowany regulamin sklepu internetowego. Ważne żeby nie znajdowały się w nim tzw. klauzule niedozwolone (postanowienie umowne sklasyfikowane przez UOKIK jako zakazane), bo za to grożą wysokie kary. Dlatego wiele osób po otrzymaniu pozwu szuka w google klauzule niedozwolone sklep internetowy, bo w ogóle nie wiedzą dlaczego im coś grozi.. Nie kopiuj regulaminu z innych stron, bo one często są pełne takich nieprawidłowych klauzul, lepiej wydaj kilka stówek i zainwestuj w usługę prawnika, który Ci taki regulamin napisze.
  • analiza konkurencji to kolejna ważna sprawa. Musisz wiedzieć, ile jest już serwisów z którymi będziesz konkurował. Im mniej, tym lepiej. Im więcej, tym bardziej trzeba się natrudzić by się wybić.
  • sposób pozyskania ruchu – w jaki sposób klienci trafią na naszą stronę, skąd się oni w ogóle wezmą? Czy będziemy korzystać z pozycjonowania, z reklamy Adwords, z Facebooka (też płatnego)? Czy możemy jakoś sprawdzić efektywność kosztową takiej formy dotarcia, zanim zainwestujemy w nią większe pieniądze? Czy mamy w ogóle jakiś budzet na reklamę i marketing?

To są najważniejsze tematy, które powinieneś wziąć pod uwagę zanim zainwestujesz w sklep internetowy. Jeżeli po przemyśleniu stwierdzasz, że wszystko trzyma się kupy, to do dzieła!

Unieważnienie klauzul niedozwolonych z mocą wsteczną

Tags

Dobre wieści dla osób posiadających kredyty hipoteczne w walutach. Zgodnie z ostatnim wyrokiem Sądu Najwyższego, konsument może zażądać od banku unieważnienia niedozwolonych klauzul zawartych w umowie kredytu z mocą wsteczną. Tematem który doprowadził do procesu, były klauzule dotyczące przeliczania kursu walut – sporne punkty dawały bankowi prawo jednostronnego ustalania tego kursu.

kredyt hipotecznyWydany wyrok dotyczy sprawy między bankiem a małżeństwem, które wzięło w 2006 roku kredyt hipoteczny na kwotę ok. 200 000 zł, we frankach szwajcarskich. Bank zawarł w umowie punkty wskazujące jako właściwe do przeliczania kursy zawarte we własnej tabeli – oczywiście korzystne dla banku, nie dla konsumenta.

Bank już samodzielnie powinien zrezygnować ze spornych zapisów, ponieważ podobne punkty zostały (już po zawarciu tej umowy hipotecznej) wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych UOKIK, a dodatkowo, mieliśmy nowelizację Prawa Bankowego, która nakazuje bankom zawieranie w umowach bardzo szczegółowych zasad przeliczania walut, a także daje konsumentowi prawo spłaty bezpośrednio w walucie (np. zakupionej w dowolnym kantorze lub innym banku).

Mimo tych wszystkich okoliczności, bank nadal stosował niekorzystne zasady przeliczania kurs franka, – klienci postanowili więc go pozwać.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo, sąd II instancji je oddalił, ale ten wyrok z kolei uchylił Sąd Najwyższy. Który tym samym nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. 

Ciekawy przypadek działania “pro-konsumeckiego”

Tags

,

Rzeczpospolita opisała ostatnio ciekawy przypadek nadużyć prawników związanych z klauzulami niedozwolonymi. Otóż pewien właściciel internetowej galerii mody dostał (zgodnie ze znanym nam już scenariuszem) kilkanaście pozwów związanych z obecnością w regulaminie serwisu klauzul niedozwolonych z propozycją wycofania się przy zwrocie kosztów zastępstwa procesowego (ok 1,5 tys zł). Czyli znany nam schemat działa firm „pro-konsumenckich”.

sklep internetowyTym razem jednak pozwany skontaktował się z osobami składającymi pozwy. Jakie było jego zdziwienie, gdy okazało się, że żadna z nich nie ma pojęcia o co w ogóle chodzi, nic nie wie o istnieniu jego firmy. Ale okazało się że wszystkie pozwy były przygotowywane przez tę samą panią adwokat. Ona była jedynym wspólnym elementem.

Właściciel galerii zaczął więc podejrzewać fałszerstwo. Zgłosił więc sprawę do prokuratury. I tu okazało się, że zaczęli sobie przypominać o co chodzi. Wspomniana pani adwokat była ich znajomą lub nawet członkiem rodziny i w każdym wypadku miała od tej osoby wymagane pełnomocnictwa. Nie było więc mowy o fałszerstwie, a po prosto o wykorzystaniu znajomych do tego by zrobić sobie nieetyczny biznes na czyjejś nieświadomości.

To co zrobiła pani adwokat (działająca tak jak wiele stowarzyszeń okreslających siebie jako pro-konsumenckie) jest po prostu nieetyczne, ale nie można tu mówić o łamaniu prawa. Warto jednak wiedzieć, jak tego typu sprawy są tworzone.

Co do dalszego rozwoju sprawy, to sąd zaczął rozpatrywać pozwy złożone przez znajomych prawniczki, ale jak na razie wszystkie umożył. Okazało się jeszcze, że poza galerią mody, w podobny sposób zaatakowała ona inne sklepy w całym kraju. Sprawy są w toku..

Umowa firma-konsument

Tags

, , , ,

Umowa między firmą a konsumentem jest jednym z najważniejszych dokumentów dla przedsiębiorcy. Dzięki powtarzalności i skalowalności biznesu, raz sformułowana umowa może być stosowana wielokrotnie z wieloma konsumentami. To oczywiście samo w sobie jest bardzo korzystne i wygodne dla przedsiębiorcy, ale tworzy też pewne pokusy – by tak sformułować taką umowę, żeby faworyzowała ona własną firmę kosztem interesów konsumenta.

klauzule niedozwolone pozwyTworząc umowę dla firmy, już powinniśmy patrzeć na to, czy jej poszczególne punkty są zgodne z prawem, dobrymi obyczajami i czy nie naruszają interesów konsumentów. Już na tym etapie przydatna jest więc konsultacja z prawnikiem. Jeżeli wszystko jest OK, to zaczynamy stosować umowę w kontaktach z klientami firmy.

I teraz – jeżeli faktycznie skonstruowana umowa jest całkowicie poprawna, to z tych kontaktów wyniknie, że nie mamy sobie nic do zarzucenia – sytuacje sporne z klientami (jeżeli będą się pojawiać), nie będą prowadziły do zakwestionowania umowy jako takiej.

Natomiast jeżeli jednak nie przyłożyliśmy się do sformułowania dobrej umowy, to mogą nas czekać dwie rzeczy.

W sytuacji spornej, nasz klient może zakwestionować konkretny punkt umowy, wnioskując o uznanie go za klauzulę niedozwoloną i wpisanie do rejestru klauzul niedozwolonych UOKIK. Wiele regulaminów sklepów ma te klauzule niedozwolone pozwy do sądu idą w tysiące każdego roku. Jest to tak zwana kontrola incydentalna. Jeżeli sąd uzna, że dany punkt rzeczywiście narusza zbiorowe interesy konsumentów, to po pierwsze – nie jest on dla naszego klienta wiążący. Czyli z tego, że do sobie napiszemy, nic nie wynika – klient nie musi się do niego stosować. To raz. A dwa, to że możemy zapłacić kary finansowe.

Jednak to nie wszystko. Nawet jeżeli nie mamy sytuacji spornej z żadnym klientem, a mamy takie abuzywne klauzule wpisane do umowy, to i tak możemy zapłacić kary.. Stanie się tak w sytuacji tak zwanej kontroli abstrakcyjnej – czyli sytuacji, kiedy UOKIK sam z siebie wyrywkowo kontroluje przedsiębiorstwa.

Poza Urzędem, sprawdzić nasze umowy (na przykład gdy są zamieszczone na stronie www jako regulamin sklepu internetowego) mogą na przykład organizacje pozarządowe, które mają ochronę praw konsumentów wpisaną do statusu. W ostatnich latach powstało wiele organizacji, które wręcz specjalizują się w pozywaniu sklepów internetowych – są to tak zwane stowarzyszenia prokonsumenckie.

Co jest istotne, to że po otrzymaniu informacji o pozwie, nie wystarczy po prostu usunąć tego spornego punktu z regulaminu na stronie internetowej. Pozew można wystosować również kilka miesięcy wstecz.  

Nieuczciwi sprzedawcy – jak sobie z nimi radzić

Tags

,

Każdy z nas coś kupuje. Obecnie coraz częściej kupujemy w sklepach internetowych. I o ile wszystko idzie dobrze (otrzymujemy zamówiony towar w dobrym stanie i otrzymujemy go w terminie, a potem towar sprawuje się dobrze) to jesteśmy zadowoleni.

klauzule abuzywneGorzej jest jednak gdy coś pójdzie nie tak. Okazuje się że towar jest uszkodzony. Albo w ogóle go nie otrzymujemy. Albo przychodzi ze sporym opóźnieniem. Albo coś się w nim psuje kiedy jeszcze jest na gwarancji, ale okazuje się, że mam problem z reklamacją – na przykład sklep nie chce jej uznać. Wtedy często zaczynają się schody. W takich wypadkach często obsługa sklepu zbywa nasze roszczenia kierując nas do regulaminu sklepu – „proszę sobie przeczytać w naszym regulaminie, że… (towar uszkodzony w transporcie nie podlega zwrotom). Zamawiając towar zgodziła się pani na warunki regulaminu.”

Na szczęście dla nas, sprawa nie jest taka jednoznaczna. Chroni nas polskie prawo, a dokładnie Kodeks Cywilny, który orzeka, że jeśli jakieś postanowienia umowy (czy regulaminu) nie zostały indywidualnie uzgodnione z klientem, a jednocześnie rażąco naruszają jego interesy i/lub kształtują jego interesy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami – to uznaje się je za nieważne. Czyli sprzedawca może sobie coś tam napisać w regulaminie (np. że nie uznaje reklamacji), ale nie jest to dla nas wiążące.

Co więcej takie za takie punkty w regulaminie (które w żargonie prawnym określane są jako klauzule abuzywne), ten przedsiębiorca może zostać ukarany grzywną – bo jest to łamanie zbiorowych praw konsumentów. Możemy więc w takim wypadku nawet złożyć pozew przeciwko temu nieuczciwemu sprzedawcy – nas to nic nie kosztuje, a jeszcze będzie nam musiał zapłacić koszty zastępstwa procesowego. Nie obawiajmy się więc i walczmy o swoje prawa gdy jest to konieczne.   

Mój sklep został pozwany…

Tags

, ,

Żyłem sobie życiem szczęśliwego człowieka. Na śniadanie jajecznica na maśle z chlebkiem. Oczywiście z wiejskich jajek od gospodarza, nie żadnych marketowych unijnych z nadrukami, a od kurek co sobie hasają po podwórku a nawet po lesie, bo gospodarz ma las. Potem buziak od żony i kilka godzin pracy przy moim sklepie internetowym. Zazwyczaj siedziałem tam ok 6 godzin dziennie, bo sklep już dobrze funkcjonuje i nie muszę wszystkiego pilnować.

klauzle abuzywneAż tu pewnego dnia mój świat się zawalił. Dostałem z jakiejś pokręconej kancelarii prawnej wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych. No i w tym piśmie było napisane, że zapłacę kilkadziesiąt tysięcy kary, za jakieś zapisy które to mam w regulaminie mojego sklepu. Zarabiam dobrze, ale na taką kwotę mnie nie stać. Co teraz?

W piśmie jest informacja, że odstąpią od pozwu jak im zapłacę koszty zastępstwa procesowego – ale te też są bardzo zawyżone – kilkanaście tysięcy i akurat tera mnie na to nie stać, bo wszystkie pieniądze inwestuję i nie mam wolnych środków zostawionych na takie okazje.

Czuję że jestem w kropce i czarne chmury zebrały się nade mną – nawet myśli o zamknięciu sklepu przechodziły mi przez głowę. Teraz nie mogę spać, a jak już usnę, to śnią mi się koszmary i budzę się wcześniej niż zazwyczaj – z lekkim kłuciem w sercu. Boję się, że ta cała sprawa odbije się na moim zdrowiu. Już przecież nie jestem pierwszej młodości, a serce jest jedno i może nie udźwignąć takiego ciężaru. A ja przecież tylko chciałem sprzedawać bieliznę. 

Jak działają stowarzyszenie prokonsumenckie?

Tags

, ,

Stowarzyszenia prokonsumenckie są prawdziwym koszmarem dla wielu firm działających w internecie, szczególnie dla sklepów internetowych. Choć ich nazwa brzmi bardzo przyjaźnie (że robią coś na rzecz konsumentów), to w rzeczywistości w ich działalności chodzi o zbijanie kasy – jest to po prostu bardzo dobry biznes dla nich. Jak to wszystko funkcjonuje?

Prawo określa pewną liczbę tak zwanych klauzul abuzywnych (inaczej – klauzul niedozwolonych), czyli mówiąc językiem potocznym – punktów, których właściciel sklepu internetowego nie ma prawa umieścić w swym regulaminie albo w umowie z klientem.

klauzule niedozwolone UOKIKJeżeli w regulaminie taki punkt się znajdzie – właściciel sklepu naraża się na karę. Takie stowarzyszenia znajdują się wyszukiwaniem tych klauzul w sklepach bugu ducha winnych internetowych przedsiębiorców, a następnie pozywaniem ich na skalę masową. Pozew jest w zasadzie z góry wygrany. Zarabiają na kosztach zastępstwa procesowego – by je zwiększyć, składają oddzielny pozew na każdą oddzielną klauzulę którą znajdą.

To tak w skrócie – a w ramach szerszej refleksji, to chodzi o to, że teraz to przedsiębiorca nie jest chroniony, jak to u nas w Polsce bywa. Oczywiście to, ze rejestr klauzul niedozwolonych istnieje, to bardzo dobrze – ważne jest by chronić konsumentów. Ale jednak teraz zamienia się to w jakąś farsę i trzeba powiedzieć, że funkcjonuje on w sposób nieprawidłowy.

Bo ci wszyscy przedsiębiorcy, zamiast zajmować się swoim biznesem i dzięki temu wnosić wartość do gospodarki, to znowu muszą roztrząsać, czy gdzieś w ich regulaminie przecinek nie jest źle postawiony. Albo muszą płacić prawnikowi, co znowu podnosi realne koszty prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce.

Rejestr Klauzul Niedozwolonych – co powinieneś wiedzieć

Tags

,

Jeśli prowadzimy jakąś działalność gospodarczą, gdzie obsługujemy klientów indywidualnych (sprzedajemy im towary lub usługi), to potrzebujemy jakoś uregulować kwestie praw i obowiązków konsumenckich (poprzez regulamin zazwyczaj). Dotyczą więc nas postanowienia ustawy regulującej kwestie tak zwanych klauzul niedozwolonych – są to takie postanowienia umowne (punkty w regulaminie), które naruszają interesy konsumenta lub pozostają w sprzeczności z dobrymi interesami.

klauzule abuzywneDotyczy to nie tylko sklepów internetowych (o których najwięcej na tym blogu piszemy), ale też takich firm jak firmy dostarczające media (np. energię elektryczną), biura podróży, towarzystwa ubezpieczeniowe, czy nawet banki.

Na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta można sobie przejrzeć rejestr klauzul niedozwolonych – z opisami konkretnych fragmentów umów danej firmy (dane firmy są podane). Już krótka lektura uświadamia nam, że te klauzule abuzywne są praktycznie wszędzie.

Ten temat jest opisany w artykule 385 Kodeksu Cywilnego, gdzie znajdziemy listę dwudziestu trzech klauzul uznanych za niedozwolone. W Kodeksie są one opisane w sposób bardzo ogólny . Natomiast szczegółowy spis niedozwolonych postanowień umownych znajduje się na stronie UOKIK w zakładce ze wspomnianym wcześniej rejestrem klauzul niedozwolonych.

Najważniejsza informacja dla nas, jeżeli sami prowadzimy taki sklep jest taka, że obecność takich klauzul niedozwolonych w regulaminie naszego sklepu internetowego może spowodować nałożenie na nasz kary przez UOKIK.

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.